Wyświetlono wiadomości znalezione dla frazy: japonia-obyczaje





Temat: Obyczaje ślubno weselne
po polsku i o swatach między innymi:)
www.magazynslubny.pl/artykuly/2004-02/obyczaje-japonia/

zainteresowało mnie istnienie instytucji SWATA
A myślałam, że małżeństwa aranżuje się jedynie w Indiach.





Temat: Ocieplanie "japonskih" okien-jak ??
Dziekuje za porady. Dziwne te obyczaje w japonskiej szkole. Ja tez chodzilam tu
do szkoly, dla doroslych, prawda, i nie bylo zimno; wrecz przeciwnie-klima
grzala ostro. Moje pierwsze dziecko jako bobasek na badaniach kontrolnych
zawsze byl podziwiany przez pielegniarki, ze taki czysty; chodzilo o to, ze nie
mial kataru pod nosem jak to maja prawie zawsze japonskie maluszki i, ze nie
choruje, bo wlasnie nie wietrzylam go w przeciagach, nie sadzalam przy otwartym
oknie na dlugo, nie trzymalam w zimnie. A kondycje ma swietna bo po kapieli w
Baltyku nawet nie kichna, choc plazowicze krecili glowami, ze dla malucha zbyt
zimna woda. Ciekawe skad w pozniejszych latach zycia Japonczycy maja klopoty
ze stawami, korzonkami, reumatyzmem skoro tak bardzo sie musztruja i konserwuja
w zimnie za mlodu? Skad tylu ludzi wiecznie pociagajacych nosem,
przelykajacych wydzieline z nosa? Chusteczki sa tutaj , owszem, ale maja inne
przeznaczenie.
Japonczycy maja tu czasmi tyle nierozsadnych i nielogicznych przyzwyczajen,
ktore strasznie utrudniaja zycie: w szkole zimno zima, goraco latem, a w
szpitalu na kardiochirurgiiduchota, ze z samego tego ciezkiego powietrza mozna
ducha wyzionac.
Przepraszam, odbieglam od tematu... dzieki za namiary na sklep z interesujacym
mnie asortymentem.






Temat: Do dziewczyn z Japonii
Do dziewczyn z Japonii
Witajcie. Już niedługo mam się spotkać ze znajomą Japonką podczas jej wizyty
w Londynie. Korespondujemy od 1996 roku i będzie to pierwszy raz gdy się
spotkamy. Kultura japońska i obyczaje są mi zupełnie nieznane więc proszę
tutaj was o pomoc. Chciałabym abyście przybliżyły mi trochę obyczaje, co
wypada a co nie żebym się nie zbłaźniła jak już się z nią spotkam. Nic
gorszego niż złe pierwsze wrażenie. Dziękuję z góry za odpowiedzi i
pozdrawiam.



Temat: Literatura japońska
Lafcadio Hearn czyli Koizumi Yakumo 1850-1904 - po polsku chyba tylko: Kwaidan
czyli opowieści niezwykłe, Wyd. Łódzkie 1984, coś około 200 stron. Bardzo
ciekawy życiorys, syn Greczynki i Irlandczyka. Między innymi był dziennikarzem
w Ameryce, a w wieku prawie 40 lat trafił jako korespondent do Japonii, został
tam, ożenił się i zmienił nazwisko. Uczył angielskiego, pisał tam po japońsku.
Dużo japońskich obyczajów i folkloru. W tej chwili to on poza Japonią jest już
raczej zapomniany.



Temat: Co szósty mieszkaniec Japonii żyje w ubóstwie
Śmierć z głodu w Japonii
Japończycy mają inne obyczaje niż Europejczycy lub Amerykanie. Nie tylko są tam
ludzie skrajnie ubodzy ale również ludzie umierają z głodu. Można o tym
przeczytać na www.dawn.com/2009/01/16/int21.htm lub w
Death Diary. To drugie dostały się na łamy prasy światowej, bo umierający
z głodu Japończyk pisał do śmierci swój pamiętnik. Okazało się wtedy, że w tym
mieście japońskim Kitakyushu mniej więcej co roku umiera ktoś z głodu.



Temat: Fenomen polskiego kapcia
Tiaaa
moze probowali robic druga Japonie, nasladujac japonskie obyczaje.
Jakkolwiek wiadomo, dlaczego w Japonii zdejmuje sie obuwie + zaklada specjalne
butki do kibla, ktore nalezy obowiazkowo zdjac po wyjsciu z tegoz, bo niektorzy
sie zmieszaja badz zaczna sie nerwowo z lekka smiac.




Temat: Kompakty- sprzedaz w Niemczech
gregor886 napisał:

> szkoda ze nie znam japonskiego ale w japonii jest odwrotnie niemcy prawie nie
> istnieja :) albo Stany :)
> wiesz co kraj to obyczaj...

Tyle tylko ze motoryzacyjnym marzeniem każdego młodego japońca jest posiadać
luksusowy samochód niemiecki ale jak to zwykle bywa marzenia się nie spełniają.




Temat: Trochę etykiety
Etykieta, tradycja i...
Anglicy to ciekawy narod - oni uwielbiaja wprost utrudniac sobie zycie i to nie
tylko podczas tee five o`clock, innych tee itd. Przypuszczam, ze warunki
klimatyczne powodujace wieczny spleen (mgly i "druidzkie" opary) sa powodem ich
flegmy psyche i fizis. A w ogole - gdyby nie mieli kolonii, to pili by g... a
nie Lipton Tee i inne herbatki ziolowe na podagre i inne przypadlosci swieckie.
Japonski obyczaj picia herbaty zdaje sie datuje od VII w.n.e. a moze i
wczesniej i to juz trzeba nazwac tradycja. Herbata byla bardziej w cenie niz
sake. Polacy holdujac i czapkujac fanaberyom zamorskim w stylu "swego nie
znacie - cudze chwalicie" (nie bede komentowal) zarzucili przedniak, trojniak i
itd., czym doprowadzili do znacznego zmniejszenia animuszu i odpornosci
narodowej na cudze zakusy, co automatycznie odbilo sie na zachowaniu immunitetu
panstwowego. Dlatego dzis pewne sfery nie bez kozery walcza jak lwy o immunitet
(czy to poselski, czy senatorski), bo wiedza czym sie to dla nich skonczy. Cale
szczescie, ze istnieje herbatka goralska - kompromis dziejowy - laczacy
tradycje rodzima z moda europejska.
P.S.Wiem, ze zaraz podniesie sie larum, ale jestem do dyspozycji i z
przyjemnoscia popolemizuje.



Temat: japonia i 10 zaginionych plemion izraela
japonia i 10 zaginionych plemion izraela
wycinek z wikipedii:

Japończycy
Niektórzy autorzy spekulowali na temat tego, czy Japończycy mogą być
potomkami części Zaginionych Plemion. W artykule, który był wielokrotnie
publikowany i szeroko dyskutowany, zatytułowanym "Mystery of the Ten Lost
Tribes: Japan" ("Tajemnica Dziesięciu Zagionionych Plemion: Japonia"),
Arimasa Kubo[4] (japoński pisarz studiujący hebrajską Biblię), doszedł do
wniosku iż wiele tradycyjnych obyczajów i ceremonii w Japonii jest bardzo
podobna do tych ze starożytnego Izraela. Jego zdaniem być może jest tak z
powodu tego, iż do starożytnej Japonii przybyli Żydzi z Zaginionych Plemion.
[5] Podobną teorię tworzy Joseph Eidelberg w swojej książce pt. "The Biblical
Hebrew Origin of the Japanese People" ("Biblijne hebrajskie korzenie ludu
japońskiego").[6]




Temat: Japonia: Księżniczka Sayako poślubiła urzędnika
Dziwie sie
ze nikt nie sklada zyczen Mlodej Parze. A poza tym istnieje cos takiego jak
tradycja. Historia Japonii siega XII tysiaclecie pne.Japonia jest polozona na
wyspom, wiec oparla sie narzuceniu obcych obyczajow. Jest to bardzo oryginalna
kultura,ktora moze co prawda wywolywac mieszane uczucia, jednak nalezy
uszanowac japonski wybor. Ponadto niewykluczone,ze w Japonii bedzie niedlugo
miec miejsce zmiana surowego "Prawa Dworu Cesarskiego" poniewaz pierworodny syn
cesarza Naruhito ma jedyna corke z Masako Owada. Prawo Dworu Cesarskiego
mowi,ze tylko mezczyzna ma prawo rzadzic krajem.Jednak w historii Japonii bylo
az 8 wladczyn.Nie sparwowaly one samodzielnej wladzy, ale kierowane byly przez
regenta. Tak wiec, tak, czy inaczej zmiany w Japonii wydaja sie byc
nieuniknione, bo watpie by oddano tron jakiemukolwiek krewnemu plci meskiej,
tak jak przewiduje Prawo Dworu Cesarskiego.
I naprawde bede rada, widzac na tronie corke tak inteligentnej pary jak Masako
i Naruhito.Wystarczy przypomniec, ze Masako Owada zna kilka jezykow obcych,jest
osoba o bardzo wysokim ilorazie IQ a edukacja jej meza nie pozostawia nic do
zyczenia, ba mozna powiedziec,ze jest doskonala.
Tak wiec dziecko,nawet jesli plci zenskiej, odziedziczy cechy rodzicow.

100 lat mlodej parze!




Temat: Kolejna japońska inwestycja w Jelczu!
Accuromm Center Europe
Japończycy idą za Toyotą

Poniedziałek, 17 maja 2004r.

JELCZ-LASKOWICE Accuromm Center Europe to trzecia już japońska firma, która
usadowiła się w Jelczu –Laskowicach. Należy ona do grupy przemysłowej Fuji
Seiko. Zatrudnienie znajdzie tu 45 osób.

Na przełomie kwietnia i maja kupiła w Jelczu–Laskowicach, niewielką
półtorahektarową działkę. W przyszłym roku wybuduje na niej halę produkcyjną i
uruchomi produkcję narzędzi szlifierskich dla przemysłu motoryzacyjnego. Mają
być one dostarczane m.in. do fabryki silników samochodowych Toyoty, od której
dzieli ją tylko ogrodzenie. Niedaleko ma też do innego kooperanta - NCK/NTK,
japońskiego producenta świec silnikowych i noży do obróbki skrawaniem. - Mamy
tak wielu inwestorów z Japonii, ponieważ uznali, że inwestowanie u nas się
opłaca, a warunki, które oferujemy są stabilne – twierdzi Stanisław
Skrzydłowski, wiceburmistrz Jelcza–Laskowic. Choć produkcja ruszy dopiero latem
przyszłego roku Accuromm już szykuje się do naboru pracowników. Pierwszych
dziesięciu specjalistów wyśle na roczne szkolenie do Japonii. W ten sam sposób
dokształcać się będą pozostali pracownicy. Podszkolą się w produkcji narzędzi
szlifierskich, zapoznają z japońską filozofią pracy, poznają obyczaje, a być
może nauczą także języka. Przyjmowani będą grupami - po dziesięciu rocznie aż
do 2007 roku.

(agat) - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska




Temat: Imprezy, wydarzenia związane z Japonią.
Japanese culture day in Knurow. April, 12
Za miesiac, 12. kwietnia w Knurowie, w Dworku na Jezykach odbedzie
sie wieczor z kultura Japonii inaugurujacy dzialanie Centrum Polsko
Japonskiego. W programie pokazy walki mieczami samurajskimi, pokazy
kimon, poezja tanka, manga i anime, kaligrafia i origami, obyczaje w
czasach samurajów, japonskie potrawy dla milosnikow ryb i miesa.
Jednym zdaniem uczta dla milosnikow Japonii... Zapraszamy.
Rezerwacje i zaproszenia: biuro@translator.edu.pl



Temat: pierwszy raz w japonii - Kioto
pierwszy raz w japonii - Kioto
Dzień dobry,
w przyszłym roku planuję wyjazd (służbowy) do Kioto (max. 10 dni). W Japonii
nigdy nie byłam, więc proszę o odpowiedzi na pytania:
1) czy wymagana jest wiza?
2) czy powinnam się poddać jakimś szczepieniom?
3) jaki klimat panuje tam pod koniec roku (listopad - grudzień)?
4)trzęsienia ziemi (panicznie się tego boję): czy zdarzają się często, czy
istnieją "preferowane" miesiące, w których mogą się one pojawić?
5) czy są jakieś rzeczy, które mogę zabrać z Polski, a które będą przydatne tam?
6)na jakie "niebezpieczeństwa", wynikające z nieznajomości kraju, obyczajów,
kultury mogę być narażona jako osoba, będąca w tym miejscu (i Azji w ogóle)
pierwszy raz?

O użyteczności telefonów komórkowych już czytałam (dziękuję).
Dziękuję za pomoc.



Temat: Smiac sie, czy plakac ?
exerik napisał:

> Do obyczaju z pewnością nie.

Dlaczego? A przykład Albanii czy Abisynii zajetych przez Włochy, Japońskie
podboje częsci Chin, wczesniejszy ansschluss Austrii, czy nawet wojna domowa w
Hiszpanii będąca specyfivznym poligonem szczególnie dla Niemiec i ZSRR, to
przykłady owego obyczaju. Do tego można dodać rodzące się ambicje Polski czego
przykładem była Polska Liga Kolonialna. Nazwa mówi za siebie i bynajmniej nie
chodzi tu o zorganizowany wypoczynek dla szkolnej dziatwy.

> Polacy wchodząc na Zaolzie nie dostosowywali się do żadnych
> dzikich "obyczajów", lecz wyciągali właściwe wnioski ze zmiany sytuacji
> miedzynarodowej.

Pojęcie "właściwe wnioski" jest wielce dyskusyjne, by nie rzec niewłaściwe.

> Znów to samo. Polacy nie współpracowali w X.38 z Niemcami,lecz na bieżąco
> reagowali na niemieckie poczynania.

Na bieżąco- tak, właściwie- nie.
>
>
> > Słowa "wyzwolenie", "rozbiór", "cios w plecy" nie mają tu żadnej wartości
>
> > poznawczej i nic wspólnego z prawdą. Wyrażają jedynie emocje tych, którzy
> je
> > stosują.
>
>
> Podobnie jak słowo "współpraca"...

Owszem, przecież Slezan napisał wyraźnie- nie mieli świadomości, czyli nie to
było celem podjętych wówczas działań.




Temat: "Bezsenność w Tokio"
inblanco napisała:

> Przeczytałam ten długi wątek i tak: ksiązka zakupiona i przeczytana. Zgłaszam
w
> ięc swą skromną osobę do klubu miłośników "Bezsenności ..." i solennie
obiecuję
> rozpuszczać wici wśród owych nieszczęśników, którzy jeszcze nie znają
opowieśc
> i gajdzina.

Otóż to, trzeba rozsyłać wici o dobrej książce
> Powieść naprawdę czyta się świetnie: początkowe rozdziały należą do moich
ulubi
> onych. Narrator jest jeszcze "niewinnym" gajdzinem, ktory ciągle z zachwytem
pr
> zygląda się Japonii. Dlatego nawet irytujące dziwactwa Kraju Kwitnącej Wiśni,
s
> erwowane są nam z dużą dozą poczucia humoru. No i jest dużo pyzatego
Irlandczyk
> a
> Końcowe rozdziały napisane są już w innej tonacji: na pierwszy plan wysuwa
się
> nie Japonia ale gajdzin i jego kłopoty. I bardzo dobrze. Bo o ile początkowe
ro
> zdziały sprawiały, że już widziałam się w Japonii, o tyle koniec pomógł mi
zroz
> umieć, że ten 10-letni okres pobytu to nie tylko ekscytująca przygoda
przeżyta
> w egzotycznej scenerii.
>
> Czekam na dalszy ciąg opowieści. Z niecierpliwością.
>
> A tak przy okazji: nie uważacie, że ciekawa byłaby też opowieść żony
gajdzina?
> Ja jestem bardzo ciekawa, jak nasz kraj, nasze obyczaje, codzienność itd.
postr
> zegana jest przez młodą Japonkę.
>
> Seredcznie pozdrawiam
> Aneta
>
Ja również pozdrawiam i zapraszam do naszych dyskusji na forum.




Temat: Obyczaje ślubne
Obyczaje ślubne
tak mnie naszło, bo u nas we wrześniu strasznie dużo ślubów, w Japonii też na
jesieni podobno taki sezon ślubny.
Więc pytanie mam, są jakieś specjalne obyczaje ślubne??
Zwyczaje u nas nieznane? Czy wszystko podobnie, jak w Polsce?
Jak ktoś wie, niech się wiedzą swą podzieli.
Pozdrawiam weekwndowo.
Chiara76.

www.chiara76.blox.pl




Temat: "Bezsenność w Tokio"
Przeczytałam ten długi wątek i tak: ksiązka zakupiona i przeczytana. Zgłaszam więc swą skromną osobę do klubu miłośników "Bezsenności ..." i solennie obiecuję rozpuszczać wici wśród owych nieszczęśników, którzy jeszcze nie znają opowieści gajdzina.
Powieść naprawdę czyta się świetnie: początkowe rozdziały należą do moich ulubionych. Narrator jest jeszcze "niewinnym" gajdzinem, ktory ciągle z zachwytem przygląda się Japonii. Dlatego nawet irytujące dziwactwa Kraju Kwitnącej Wiśni, serwowane są nam z dużą dozą poczucia humoru. No i jest dużo pyzatego Irlandczyka
Końcowe rozdziały napisane są już w innej tonacji: na pierwszy plan wysuwa się nie Japonia ale gajdzin i jego kłopoty. I bardzo dobrze. Bo o ile początkowe rozdziały sprawiały, że już widziałam się w Japonii, o tyle koniec pomógł mi zrozumieć, że ten 10-letni okres pobytu to nie tylko ekscytująca przygoda przeżyta w egzotycznej scenerii.

Czekam na dalszy ciąg opowieści. Z niecierpliwością.

A tak przy okazji: nie uważacie, że ciekawa byłaby też opowieść żony gajdzina? Ja jestem bardzo ciekawa, jak nasz kraj, nasze obyczaje, codzienność itd. postrzegana jest przez młodą Japonkę.

Seredcznie pozdrawiam
Aneta




Temat: Ile napiwku dla sprzataczki w hotelu sredniej klas
starypie.. napisał:

> Co kraj to obyczaj.
>
> W niektorych napiwek jest oczekiwany w innych to obraza.

Japonia jest jednym z nich, ale jednoczesnie Japonczycy najlepiej daja w USA.

>
> Wiekszosc krajow jest "posrodku". Drobny napiwek zczy zaokraglenie rachunku za
> normalna obsluge, wiekszy napiwek za cos ekstra, i nic za substandartowa usluge
> .
>
> Amerykanie znani sa na swiecie z "napiwkowania". Jakas taka wielkopansko -
> sluzaca mentalnosc. I gdy sa w inych krajach wielu uslugowcow to wykorzystuje
> cynicznie i bezczelnie.
>

W Niemczech oczekiwano ode mnie, we Francji, w Hiszpanii. Nie pamietam we
Wloszech, bo bylem bardzo dawno tam i nie bardzo znalem ten temat.

> I mozna argumentowac ze napiwek to forma przekupstwa. Cos jak "napiwki" dawane
> lekarzom w Polsce czy prezenty dawane nauczycielkom, tyle ze zdegradowane do
> poziom sprzataczek.
>
W Polsce temat jest stary jak swiat. Tak jak podales powyzej. Jednak co do uslug
turystycznych juz nawet ponad 25 lat temu kierowcom turystycznym dawano napiwki
(tzw. zrzutka). Wiem to z pierwszej reki, poniewaz bylem kierowca w Turyscie.
Otrzymywalem od grup wycieczkowych.

> Do LVMan: gdyby napiwkow w USA nie dawali to place w sektorze uslugowym napewno
> poszly by do gory bo nikt by nie chcial pracowac za grosze. Czyli jest to
> "zaklete kolo".
>
> Zyjacy z napiwkow SP

W tym ostatnim masz racje, ale to by bylo tak, jak ja pisalem wczesniej: odbilo
by sie na cenach uslug.



Temat: Wietnamska UBOJNIA PSÓW w Cząstkowie k/W-wy
Brawa dla Życia Warszawy. Polecam tekst pana J. Snopkiewicza z 20 I 2003 strona
12 "Świat korupcji ". Polaków trzeba jak najsurowiej ukarać, powinni polecieć
ze stołków ! To prawda że Polacy często źle traktują zwierza, ale to nie powód
żeby takie coś akceptować.
Prawda też, że trzeba wiedzieć, o czym się pisze. Ja niestety wiem::
W wieku 4 - 5 lat widziałam przez przypadek, jak mordują cielaka, jego łzy.
Czułam aż do szpiku kości jego cierpienie, strach. Pamiętam to do dziś. Nie są
to żadne dziecięce histerie. Identyczne odczucia mają dorośli mężczyźni, którzy
chodzą na kontrole do ubojni.
K a ż d y ubój musi być prowadzony humanitarnie. A tu te biedaki przed śmiercią
były perfidnie torturowane.
Dlatego każdy, kto broni tego pod płaszczykiem obyczajów albo nie wie co pisze,
albo jest świadomy i jest potworem.
Każdy mój znajomy dołacza się do bojkotu. Jest wolny rynek i to my klienci
decydujemy u kogo kupować. Tak samo rezygnujemy z kupowania Gazety Wyborczej,
bo nam nie podobają się teksty, jakie na tym forum zamieszcza osoba powiązana z
G.W. /prawdopodobnie wysokie obcasy.
To prawda że Japończycy bardzo dbają o zwierzęta i w ogóle są kulturalni /wolę
od nich pewne obyczaje ściągać - czystość, pracowitość itd./ tak, że nie ma co
ich mieszać do tego błotka



Temat: Hotelowy skandal na MŚ siatkarzy
Hotelowy skandal na MŚ siatkarzy
Ja rozumiem, ze to mistrzostwa ...ale kazdy podrozujacy wie, ze check-in w
kazdym hotelu jest miedzy 14.00 a 15.00 wiec o co to oburzenie? Jesli oni sa
tacy wazni dlaczego nie wynajeto pokoi o 1 dzien wczesniej. Dla sponsorow, to
maly wydatek a i problem z glowy.
Cenie polskich siatkarzy ale i szanuje kulture Japonii. Spedzilam tam 3 miesiace
i to jest cudny rozwiniety kraj ze starymi obyczajami. ....a co do jedzenia ,
to nie jest najlepsze. ...ale czy Japonczycy tez nie tesknia za swoim jedzeniem
kiedy sa u nas ....oczywiscie, ze tesknia.



Temat: Jak wykorzystać latawiec? Ciąg dalszy prac nad ...
a mi sie latawiec jednoznacznie kojarzy z "latawica", synonim
panienki lekkich obyczajow. Cudzoziemcy tego oczywiscie nie
zrozumieja, ale ja jakos nie mam ochoty byc reprezentowana przez
cokolwiek watpliwy znaczek, nie majacy nic wsopolnego z
rzeczywistoscia. W ogole to ile u nas ludzi potrafi puszczac
latawce? To juz bardziej Japonia... ale my druga Japonia tez nie
jestesmy...



Temat: Konsumpcja"na sklepie"?
Batonik z falstartem

"Wizyty w supermarketach są dla gości z Japonii nie tylko miejscem robienia
zakupów, lecz także doskonałą okazją do obserwacji zachowań Polaków.
Przykładowo pana Takagi zaskoczył widok klientów wcinających smakołyki przed
uregulowaniem rachunku. – Otwierali batoniki, a dopiero później płacili za
nie w kasie. W Japonii to nie do pomyślenia – komentuje..."

Co kraj to obyczaj.



Temat: Nowe obyczaje w Europie , nie wszyscy je chca
USA = ostatnia nadzieja Zachodu, a nie świata...
USA to część Zachodu.
I USA ma działać dla swego dobra i dobra Zachodu ( USA, Kanada, Australia, Nowa
Zelandia, Europa, Izrael, może jakieś latynoamerykańskie państwa i może Japonia
oraz Korea Południowa ).
Reszta świata powinna być na dalszych miejscach w priorytetach Ameryki.
Co do zdrajcy Chirac'a mam dwa zdania:

Niech Chirac pożyje sobie trochę np. w Pakistanie w okolicach np. Peszawaru
jako zachodni obywatel robiąc to co robią ludzie na Zachodzie.
Długo tam nie przeżyje, a Oni sobie u Nas praktykują jakieś barbarzyńskie
obyczaje bez konsekwencji.



Temat: A odwrotnie, czego nigdy z Japonii nie przenosić
chiara76 napisała:

> dla mnie chore jest kazanie zdejmowania butów. Kązdy jak widać ma swoje
> podejście do sprawy. Ja na szczęście nigdy się z czymś takim nie spotkałam.
Nie
>
> wyobrażam sobie być elegancko ubranym wieczorowo a na nogach mieć czyjeś
> kapciuchy, błeeeee...może jeszcze takie noszone przez setki poprzednich
gości
> brrr...
> Sama nie wyobrażam sobie, żebym miała komuś kazać zdjąć buty, komuś, kto mnie
> odwiedza.
> Ale oczywiście , co kraj, to obyczaj i co dom, to zwyczaj. Na szczęście można
> się spotkać poza domem i nikogo w stresy czy w obrzydzenie nie wpędzać
>
No cóz, to nigdy nie zaproszę Cię do siebie )))). U mnie w domu nie ma bata,
buty muszą zostać zdjęte (aczkolwiek nie zmuszamy nikogo do zakładania kapci),
mamy nawet "genkan" co prawda bez podwyższenia ale za to oddzielony norenem (ze
znaczkiem Onsenu - chciałem "onna yu" - onsen żeński, ale dla
ważniejszych/starszych gości mogłoby być to troche szokujące). Zdejmowanie
butów w domu nie było dla mnie czymś niezwykłym, jako że i w swoim domu
rodzinnym chodziłem zawsze na bosaka. Byłem w wielu domach/mieszkaniach
Japończyków w Polsce i w tylko dwóch nie zostałem "poproszony" o zdjęcie butów.
Więc jeślibyś poszła w odwiedziny do Japończyka w Polsce (nie mówiąc już o
Japonii, gdzie każą Ci zdjąc buty przy wejściu do większości świątyń) to na 99%
zostaniesz o to poproszona.
>




Temat: Co was denerwuje w obcokrajowcach w Japonii : )
Nidy nie byłam w Japonii i może nie powinnam się w zwiazku z tym wypowiadać
ale dzieki temu watkowi uswiadomilam sobie ze blisko mi było chwilami do kogos
kto pozjadal wszystkie rozumy na temat tego kraju bo przeczytalam duzo ksiazek
widzialam wiele ciekawych publikacji i artykułow. A tak niewiele wiem w sumie.
> 1.Brak akceptacji dla faktu ze sa w innym kraju a nie na swoim folwarku.
> 2.Chec bycia bardziej japonskim od Japonczykow.

Bycie sobą bez znajomości zwyczajów i obyczajów nie oznacza zenie mozna nie
miec do nich szacunku




Temat: literatura japońska
Po deszczu, przy księżycu

Szczerze polecam wszystkim zbiorek opowiadań pod tym tytułem, autorstwa Uedy
Akinari, wiek XVIII albo przełom tegoż i XIX.
Kapitalny obraz obyczajów, wierzeń, historii japońskiej w barwnej (rodem z
kolorowych drzeworytów epoki Edo, czyżby coś specjalnego dla autorki wątku?),
poetyckiej aurze.
Jakby tego było mało, książeczka jest przepięknie wydana - Ossolineum, twarda
okładka, wysokiej jakości papier, reprodukcje ilustrujących oryginał
drzeworytów (jednobarwnych), fachowe opracowanie przypisów...
Jeżeli ktoś ma zbiór Haiku z Ossolineum, ten wie, o czym mówię.



Temat: Empik rezygnuje ze zwracania się do klientów po...
Polecam wizytę chociażby w Japonii, gdzie system honoryfikacji każe ci mówić do
kolegów z klasy/szkoły Kolego Kowalski, ale Japonia to też pewnie taki
zaściankowy kraj.

Co kraj to obyczaj. A angielskie You znaczy też 'Wy' i wtedy jest to taka forma
jak u nas 'pan'.



Temat: Ministerstwo Obrony Rosji: Polska ponosi winę z...
Zmieniające się obyczaje międzynarodowe
Trzeba wziąć pod uwagę, że w 1939 roku były nieco inne obyczaje międzynarodowe
niż dzisiaj. Wtedy był zwyczaj posiadania kolonii. Miały ich najwięcej Francja i
Wlk. Brytania. Trochę inne kraje, a Niemcy i Japonia nie miały, a chciały mieć.
Pułkownik Kowalow z tego nie zdaje sprawy. Ale nie tylko on. Bush jr i jego
minister wojny Rumsfeld, który obiecywał, że dochody ze sprzedaży irackiej ropy
pokryją koszty wojny i okupacji Iraku, też nie rozumieli dlaczego kolonie
przestały istnieć. Więc ignorancja historyczna jest powszechna. Trudno się temu
dziwić gdy nauka historii w szkołach służy do indoktrynacji nacjonalistycznej.
Rządy chcą mieć żołnierzy przekonanych, że śmierć podczas podbojów to najlepsze
co przeciętnego człeka może spotkać.



Temat: Calowanie w reke, etc...
co kraj to obyczaj...
jedni uwazaja to za cos prymitiwnego inni za gest elegancki.
Ale przeciez co kraj to obyczak..Japonczycy kiwaja sie jak marionetki i nikt im
z tego powodu nie robi wyrzutow, tyle ze chyba kazdy obyczaj powinno si
ekultywowac raczej w swoim kraju..
Z tego co wiem w Polsce tez tylko starsi ludzie w dlaszym ciagu caluja kobiety
w reke.. to kiedys nalezalo do dobrego tonu..



Temat: Upiorni Japonczycy
Upiorni Japonczycy
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3555515.html
najlepszy kawalek:

Ich obyczaje śmiertelnie wystraszyły mieszkańców wyspy, którzy gremialnie
orzekli, że w żadnym wypadku żyć "pod Japończykiem" nie będą. Do dziś
opowiadają ze zgrozą, że przybysze, zawsze trzeźwi, nawet bez przerw na
papierosa pracowali całymi dniami i zawsze dokładnie sprzątali po sobie. A
ci, którzy po skończonej dniówce szli z budowy do czekającego ich statku,
paląc papierosy, strząsali popiół do przenośnych popielniczek




Temat: Perec: Izrael nie chce wojny z Syrią
> za taka kasę każde państwo na bliskim wschodzie byłoby potegą a polaka byłaby

a gowno prawda....takie kraje jak arabia saudyjska, kuwejt, ZEA maja tyle kasy i
co??
sa to pseudo-nowoczesne kraje. Za fasada miast ze szkla i stali dalej kryje sie
to samo zacofane spoleczenstwo ze swoimi zacofanymi obyczajami. Powiedz mi ile
pochodzi wynalazkow z tych trzech panstW?
Wszystko co nowoczesne w tych krajach pochodzi z zachodu, Japonii, tajwanu.
korei...itd



Temat: Ech muzyka, muzyka, muzyka..
WIZYTA W GRACELAND...
Muzyka ponoc lagodzi obyczaje..i laczy ludzi i narody.
W ubieglym tygodniu Prezydend USA Bush goscil w Bialym Domu
premiera Japonii. Premier, ktory jest wielbicielem ELVISA PRESLEYA zapragnal
zobaczyc jego miejsce urodzenia. Byla to pierwsza wizyta na tym szczeblu
w slynnym w USA "GRACELAND". Premier zaspiewal pare "kawalkow" a nawet
zagral na "air guitar"- czyli improwizowal rekami w powietrzu..
Mozecie zobaczyc sami ta niezwyka wizyte..
po lewej stronie mozna kliknac na linki..

www.elvis.com/




Temat: uk-zwyczaje
Wiesz, to bardzo dziwne, bo ja juz myslalam, ze jakiejs subtelnosci jezykowej
nie wylapalas, ale skoro maz jest rodowitym anglikiem, to sprawa bardzo
zagadkowa. Wiadomo, ze tu solenizant za siebie nie placi i mi ten zwyczaj
bardzo sie podoba, ale z drugiej strony zawsze zostaje to jakos przez
zapraszajacych podkreslone (let me treat you, it's on me, etc). Wyglada na to,
ze dla nich bylo to tak oczywiste, ze az nie warte mowienia i pewnie byli tak
samo zaskoczeni tym, ze nie zaplaciliscie za siebie, jak Wy ich wiadomoscia. No
coz, co kraj, to obyczaj. Moja kolezanka, ktora mieszka w Japonii zostala
zaproszona przez zaprzyjazniona rodzine na weekend do ich domu. Bylo bardzo
milo i przyjemnie az do czasu kapieli, kiedy to nalano wody do wanny i stalo
sie jasne, ze wszyscy beda kapac sie w tej samej wodzie... Na szczescie,
pozwolono jej wykapac sie pierwszej (Zawsze to pan domu kapie sie pierwszy).
m.



Temat: trasa szybkiego ruchu S5/S5bis-alternatywa dla S3
Odpowiem następująco: jest to ciekawostka. Ale wyłącznie jako ciekawostkę
powinno się taką propozycję rozpatrywać. Jeżeli bowiem posługiwali byśmy się
taką logiką, należałoby zbudować w Polsce jedną autostradę wschód-zachód i jedną
północ-południe. Sytuacja w naszym kraju sprawia, że jesteśmy drogowym skansenem
Europy. Przypominam również, że mówimy tu o drodze ekspresowej, która wg
polskich "obyczajów" ma bardzo kiepski standart. Zauważ, że odcinek A4 na zachód
od Wrocławia ma parametry ekspresówki, a nazywa się go szumnie autostradą.
W raporcie UE z roku 2004 bardzo mocno zaakcentowano brak w Polsce korytarzy
autostradowych północ-południe. Wskazywano m.in. na potrzebę skomunikowania
Austrii, Czech, Słowacji z portami bałtyckimi. Prognozy ruchu na najbliższe 10
lat wskazują, że nawet wariant S3 i S5 (2x2) jest na granicy zapotrzebowania.
Oczywiście "spece" GDDKiA twierdzą, że ruch "jest niewystarczający by się
opłacało". Wariant prawidłowy dla zachodniej Polski to istnienie A3 i
conajmniej S5. Do tego powinna być jeszcze autostrada A8
Wawa-Wro-Kudowa-(Praga). Niestety z takim perspektywami budowy dróg czeka nas
przyszłość eksponatu muzelnego na naszym kontynencie. Już widzę japońskich
turystów na fotograficznym safari w osadzie Polska.



Temat: Czy ktoś sam zrezygnował z pracy nie mając nowej..
> przed wieprze. Może np. w USA czy takiej Japonii ludzie protestują przeciwko
> szefom-debilom pracując po 16 godzin i udowadniają jacy sa świetni. U nas nad
> Wisłą albo nad Odrą ludzie często odchodzą. O ile mają dokąd. Co kraj to
> obyczaj. Można się zzymac na to czy to dobrze czy źle, ale coś takiego
> jak "poczucie wdzięczności" tutaj nie istnieje.

Widzisz, stykając się z takimi pracodawcami jak w Polsce, będąc tak a nie
inaczej traktowani ludzie nie mają podstaw do posiadania "poczucia
wdzięczności", bo po prostu nie ma za co być wdzięcznym.

Powiem może prosto z mostu i brutalnie: pracodawca nie jest dla mnie darczyńcą,
nie jest moim mentorem, nie ratuje mi życia. pracodawca po prostu płaci mi za
to co robię, bo umiem to robić i robię to dobrze, a moja praca jest mu
potrzebna. wiem, że pracuje dopóki moja praca jest potrzebna pacodawcy - jesli
nie bedzie mu potrzebna to i ja nie bede potrzebna. a majac takie
doswiadczenia jak mam w pracy w roznych firmach z roznymi ludzmi, bedac
traktowana w rozny sposob naprawde podchodze do pracy i pracodawcow z
dystansem. wiem czy mam czy nie mam mozlwosci rozwoju czy awansu w firmie czy
nie, nikt mi niczym oczu nie zamydli. nie pracuje sie dla idei tylko dla
pieniedzy. to jest wymiana: ja daje prace - pracodawca daje mi pieniadze



Temat: sushi to wyjątkowa ohyda...
Jalapeno, nie jestem snobem (no, może trochę), ale obserwuję kulinarne obyczaje
i te wszystkie owcze pędy. Kilka lat temu kto nie prowadził kuchni chińskiej,
był dziwakiem. Potem kuchnia indyjska i tajska. Gdzieś w trakcie była podmoda
na tłuste, mięsne żarcie bałkańskie. Teraz sushi, sushi i jeszcze raz sushi, na
gorąco, mrożone, smażone i panierowane :). Bawi mnie i złości trochę ta chęć
bycia trendy. Sushi to stara potrawa japońska, znana od stuleci, a na Zachodzie
od dziesięcioleci. My teraz jestesmy bardziej japońscy od Japończyków i
wtryniamy tony tego ich hot-doga, jakbyśmy odkryli niebo. Dlaczego dwadzieścia
lat temu nikt sobie sushi w domu nie robił? Wkurzają mnie stadne instynkty.



Temat: Ciekawe egzotyczne miejsca ?
Moja corka w kwietniu wrocila z 3-miesiecznej podrozy dookola swiata i byla w
paru miejscach ktore wymieniasz. Mysle ze polecilaby ci Japonie, bardzo jej sie
tam podobalo, wysoki rozwoj cywilizacyjny z dodatkiem ogromnej historii i
egzotycznej kultury "codziennego zycia". Twierdzi ze tam pojedzie jeszcze raz.
Cala Ameryka Poludniowa jest troche niebezpieczna, jej podobala sie Brazylia
(jedyny kraj w ktorym byla z Am Pd). Z innych azjatyckich krajow podobala jej
sie Birma (choc tam jest zamordyzm polityczny), Wietnam i Chiny ale tam jest z
pewnoscia mniej "ucywilizowanie" niz w Japoni. Zdecydowanie nie podobaly jej sie
Indie. Mysle ze zasugerowala by ci abys pojechala w meskim towarzystwie, to
chroni przed zwyklym rabunkiem ale i przed molestowaniem (inne obyczaje).
Teraz chce jechac na dluzej do Europy :o))))



Temat: szczecin - dobre przedszkole, które??
Witaj!
Mogę polecić "Wesołą Osiemnastkę" na Unisławy. Chodzi tam moja córka, teraz jest
juz w sześciolatkach. W przedszkolu jest miła atmosfera, organizowane są różne
imprezy, dzieci przygotowują inscenizacje np. powitanie zimy, jasełka itp.,
niedawno był zorganizowany "Dzień Japoński"- dzieci mogły zapoznac się z kulturą
i obyczajami tego kraju. Są również wyjścia - ostatnio byli na koncercie na
zamku, w styczniu idą do teatru. Oczywiście są też standardowe imprezy typu
Mikołaj, bal karnawałowy, dzien babci i dziadka itp. Córka w sześciolatkach
zaczyna już czytać i liczyć. Od września mam nadzieję wysłać tam młodsze
dziecko. Opłaty to po styczniowej podwyżce ok. 270zł. + 13 komitet i 18 rytmika,
więc mieści się w 300 zł. Są też zajęcia za dodatkową opłatą (angielski,
korekta, taniec). Z czystym sumieniem mogę polecić to przedszkole, a mam
porównanie, bo kiedys córka chodziła do innego.
Pozdrawiam. Ewa




Temat: Archeologia genetyczna
s269.photobucket.com/albums/jj51/swiniopas/?action=view¤t=Robakrodzinka.jpg
Piekna dama, nieprawdaz? Zdjecie robione ok. 100 lat temu w Charkowie, stolicy carskiej Ukrainy. Mezus wlasnie powrocil zywy z wojny japonskiej. Lekarz, podpulkownik w armii carskiej, komendant szpitala polowego, Litchnoj dvorianin(cos w rodzaju Sir jak w Anglii). Ja mam obecnie 61 lat czyli zamiast 4 pokolen tylko 3 nas dziela. Poznosmy sie rozmnazali jakos, obyczaj pewnie zwiazany z przymusowymi wizytami na Sybirze wsrod tamtejszych Polakow.




Temat: pomozcie studentce:wybor j.obcego
Gość portalu: Richelieu* napisał(a):

> heh, albo jeden albo drugi albo trzeci albo dziesiąty, Nie "i"

ależ czemu? Tak utalentowana osóbka jak Ty (bo Ciebie mam teraz na mysli) bez
problemu jeden spójnik innym może zastąpić :) Studentka tez pewnie jest zdolną
osóbką

> Jeśli dziewczyna będzie znać biegle angielski i niemiecki (biegle, nie jakieś
> tam fce) to może sobie pozwolić na ekstrawagancję dzięki której może zrwócić
> na siebie uwagę w stercie cv. Jeśli chciałabyś zatrudnić osobę z ang i
> miałbyś życiorysy dwóch identycznych osób, z których jedna zna biegle ang,
> niem i fran, druga zaś ang, niem i egzotyczny (skandynawskie, portugalski,
> węgierski to też egzotyka, nie mówiąc już o takich jak chiński, japoński,
> arabki, które są trudniejsze dla Europejczyka), to kogo zatrudniłbyś?

a to zależy, z kim bym interesy robił. Bo jak z Arabami, to pewnie wolałbym
kogoś znajacego tamtejszy jezyk i obyczaje :) a jesli z kims z Europy, to
raczej bym sobie głowy nie zawracał znajomościa orientalnych zachowań

Pozdrawiam

Losiu



Temat: ZEGNAMY SIĘ Z PODATKIEM LINIOWYM
bzyku654321 napisała:

> JEDEN Z GWOŹDZI PROGRAMU PLATFORMY JUŻ NIE JEST GWOŹDZIEM PROGRAMU.
> BARDZO SZYBKO PLATFORMERSI ZAPOMNIELI O PODATKU LINIOWYM, KTÓREGO
g> WPROWADZENIE ZAPOWIEDZIELI NA 2009..

W tym przypadku zyskaliby tylko najbogatsi.

> JAK TAK DALEJ PÓJDZIE TO MIT "O DRUGIEJ IRLANDII" PADNIE WCZEŚNIEJ
> NIŹLI KTOKOLWIEK BY SIĘ SPODZIEWAŁ.

Podobnie jak mit o drugiej Japonii,mity mają to do siebie,że są
tylko mitami.

>A W TAKIM UKŁADZIE WSZYSCY CI
> LUDZIE Z ANGLII, IRLANDII, SZKOCJI ORAZ POLSKA NAIWNA MŁODZIEŻ,
> KTÓRA PRZYCZYNIŁA SIĘ DO ZWYCIĘSTWA "BAJKOPISARZY" ZBIERZE SIĘ BY
> ROZLICZYĆ PANA KŁA I SPÓŁĘ.

Oto jest pytanie - iście hamletowskie. Niewątpliwie wielu młodych
dryfuje gdzieś byle dalej od rodzimego kraju w poszukiwaniu pracy.
Inskrypcja na grobowcu egipskiego władcy z około 1500 lat p.n.e.
,,Młodzi są krnąbrni,bez posłuchu i szacunku dla starszych.
Prawdę zarzucili,obyczaje mają za nic (...)Niosą zgubę światu,
będąc kresem wszystkiego''.
Na szczęście nie wiemy ,które to pokolenie młodych będzie kresem wszystkiego.

> BACZNIE OBSERWUJĘ ROZWÓJ WYDARZEŃ. CIEKAW JESTEM CZY CHOĆ 10%
> OBIETNIC ZOSTANIE SPEŁNIONYCH. OSOBIŚCIE WĄTPIĘ

Obietnice są tylko obietnicami,niekoniecznie muszą być zrealizowane.
Liczy się program i konkrety w działaniu.
Jak to będzie - przekonamy się.



Temat: Amerykanskie TCHORZE ???
Kiedyś- bardzo dawno temu, kiedy światem rządził papież oszołomy religijne z
europy na swych rączych rumakach wyprawiały się krzyżowo do świętej ziemi żeby
w ilościach hurtowych wyżynać mieszkający tam lud o nieco innych poglądach
religijnych i obyczajach niż wymienieni wcześniej wyrzynacze
Teraz, kiedy papież już ma niewiele do powiedzenia inni wyrzynacze wyprawiają
się tam żeby swój starzejący się sprzęt wyzłomowac i trochę przerzedzić stan
ilościowy rakiet i bomb z kończącym się terminem przydatności- co zawsze jest
tańsze niż utylizacja we własnym kraju a przy okazji można jeszcze kilka wałków
walnąć i znowu trochę zarobić na czyjejś krzywdzie jak to już kiedyś bywało.
Kiedyś to się nazywało obrona ziemi świętej teraz walka z terroryzmem, ale
wyrzynanie pozostało niezmienne.
Mówisz pani kolego ze Husajn mordował Kurdów a w takim razie, co zrobili
amerykanie z rdzenna ludnością swojego kraju?
Co zrobili z dwoma miastami PRZEGRYWAJĄCEJ WOJNE Japonii?
Co ci bohaterowie robili w Wietnamie?
Ty wykształcona karamba jesteś to mi powiedz, w jaki sposób Ameryka stała się
potęgą gospodarcza?




Temat: Na WTK rozmowa o inwestycjach i promocji Poznania
Tym facetem co atakował urzędników w tak delikatny spósób ( znam jego inne
wypowiedzi na temat) Jest Pan MARIUSZ TULIŃSKI,człowiek wykształcony i bywały w
wielu Urzędach Miejskich na świecie, znający języki obce,obyczaje. Pomysłodawca
sprowadzenia kapitału japońskiego do Poznania i Wielkopolski. Wielki przegrany
i zawstydzony przez Urzędników miejskich optymista co do ich zaangażowania w
rozwój miasta.
Gdyby dziennikarze zapytaliby jego o inne sprawy miejskie z zakresu audycji w
WTK - to tematów starczy na cały sezon.




Temat: Urzędnicy Kaczyńskiego chcą broni pod strzechy
dean08 napisał:

> Nie chodzi tylko o umiejętności czysto strzeleckie (nawet jeśli strzelnica
> oznacza trening IDPA) - bardziej chodzi o stres i determinację w użyciu broni.

Stresuje się każdy. A co do determinacji... jeżeli jestem w swoim domu, za mną chowa się przerażona rodzina a pomiędzy bandytami a nimi jestem tylko ja, to wtedy mam większą determinację niż cała Al-Kaida, Armia Czerwona, Kamikaze i Leibstandarte Adolf Hitler razem wzięte!

>
> Posługiwanie się przykładami konkretnych krajów jest złudne - co w takim razie
> powiesz o Japonii - ilosc przestępstwa na poziomie Szwajcarii albo i mniej a
> broń ścisle reglamentowana. Przypadek ? Dużo zalezy od kultury i obyczaju w
> danym społeczeństwie, jego poszanowaniu prawa itp Jesteś pewien, że Polakom
> blisko do Szwajcarów ?

Ja nie jestem zwolennikiem poglądu "broń dla wszystkich". Ja chcę jasnych zasad. Jasnych zasad przyznawania pozwoleń, ułatwień dla tych którzy chcą sobie popstrykać na strzelnicy i prawa chroniącego ofiarę a nie bandytę.

>
> A co do sztuka walki i 10 m. - na ulicy atak następuje z 3-4 metrów (poczytaj o
>
> badaniach LAPD w zakresie obrony przed nożem przez uzbrojonych w broń palną
> policjantów - ilu z bodajże 87 testowanych poradziło sobie w takie sytuacji).
> Jesli nie masz już broni już w ręku to nie zdążysz jej już wyciągnąć....

Są tacy co w ciągu 0.2 sek wyciągają spluwę i strzelają 3 razy! Sam widziałem :)




Temat: Urzędnicy Kaczyńskiego chcą broni pod strzechy
Nie chodzi tylko o umiejętności czysto strzeleckie (nawet jeśli strzelnica
oznacza trening IDPA) - bardziej chodzi o stres i determinację w użyciu broni.

Posługiwanie się przykładami konkretnych krajów jest złudne - co w takim razie
powiesz o Japonii - ilosc przestępstwa na poziomie Szwajcarii albo i mniej a
broń ścisle reglamentowana. Przypadek ? Dużo zalezy od kultury i obyczaju w
danym społeczeństwie, jego poszanowaniu prawa itp Jesteś pewien, że Polakom
blisko do Szwajcarów ?

A co do sztuka walki i 10 m. - na ulicy atak następuje z 3-4 metrów (poczytaj o
badaniach LAPD w zakresie obrony przed nożem przez uzbrojonych w broń palną
policjantów - ilu z bodajże 87 testowanych poradziło sobie w takie sytuacji).
Jesli nie masz już broni już w ręku to nie zdążysz jej już wyciągnąć....




Temat: Włochy/Oriana Fallaci: Europa w stanie wojny, a...
Bush wie lepiej niz Fallaci
> CXzy jej zwolennicy nie rozumieją,że głównym celem terrorystów nie jest
> zabicie 50 albo 200 pasażerów metra,ale doprowadzenie do wojny między
> Zachodem a islamem?!

> jeśli się
> będzie każdemu sprzedawcy kebabu,czy tureckiemu robotnikowi przy taśmie u
> Volkswagena powtarzać w kółko,że jest od nas gorszy,że jego kultura jest nic
> nie warta,a jego obyczaje obrzydliwe,to trudno się potem dziwić,że zacznie
> z sympatią patrzeć na radykalnych islamistów

dokladnie tak.

i jeszcze dodać:
ci mlodzi terrorysci z Londynu nie różnią się bardzo od morderców z Collumbine
i Oklahoma. (W Collumbine tez byly uzyte bomby.) W tym wieku jakiemuś
procentowi mlodocianych po prostu odbija i nienawidzą świata. Albo popelniaja
indywidualne samobojstwo albo zabiją 'za kare' innych ludzi. Ilu zabija zalezy
od narzedzi jakie mają pod reką.

W przeciwienstwie do Fallaci Bush w swoich przemowieniach nie atakuje Islamu,
ale mówi jedynie o 'ideology of hate', nigdy 'religion'. i to jest rozsądne
podejscie.

Należałoby własciwie mówić o sekcie podobnej do japonskiego Aum. Sekty maja to
do siebie, ze wybierają mlodych, niestabilnych emocjonalnie i dostarczają im
wspolnoty i spiskowego wytlumaczenia dla niesprawiedliwosci w swiecie. I
oferuja wymyslone rozwiazanie polegajace na masowym zabijaniu ludzi.



Temat: Nowa gra komputerowa: dzieci zabijają dzieci
Nowa gra komputerowa: dzieci zabijają dzieci
Co do CERO to jest to system klasyfikowania w Japonii, ale ESRB dało juz M
czyli od 17 lat. Co kraj to obyczaj, nie zmienia to faktu że gazeta.pl znowu
się nie przyłożyła. Dane jak zwykle cząstkowe pokazujące jedna stronę medalu.



Temat: Poznajmy sie:)
Dobry pomysł
Choć wielu z Was zna mnie z imienia i nazwiska, ale nigdy za mało zmniejszania
pola forumowej anonimowości, co - moim zdaniem - wpływa dodatnio na łagodzenie
obyczajów.

Jestem młodzieńcem pod czterdziestką, pochodzę z Dolnego Śląska, z wykształcenia
inżynierem (przynajmniej ukonczyłem z sukcesem Politechnikę Wrocławską).
Równolegle do studiów dziennych na Poliechnice studiowałem kilka zaocznych
semestrów na Akademi Ekonomicznej (której z sukcesem nie ukończyłem).

Najpierw po studiach pracowałem w Polsce, potem w Japonii, ostatno od kilku lat
mieszkam i pracuję w Niemczech.
Dość regularnie podróżuję na Bliski i Daleki Wschód.

Od zawsze jestem z jedną i tą samą żoną, z którą łączy mnie grzeszny, ale
szczęśliwy, cywilny związek; mamy jedno dziecko oraz kota.
Krótko mówiąc: porządny, ateistyczny dom.

Kłaniam się nisko.



Temat: Kino i filmy
zawsze_zielona napisała:

> Akurat, ktory film dostaje oskara a ktory nie, nie ma dla mnie najmniejszego
> znaczenia;)

Szkoda, ponieważ to, że film spotyka się z uznaniem poza granicami kraju, w którym powstał, jest dowodem na uniwersalność treści w nim zawartych.

>
> Japonskie kino zawsze mnie zadziwia, bo skupia sie na problemach, ktore dla mni
> e
> problemami nigdy by nie byly (vide "nieczysta" praca glownego bohatera). Czyli
> "innosc" to dla mnie ogromne roznice kulturowe, ktorych nawet nie probuje zrozu
> miec.

Śmierć i wszystko, co z nią związane, jest przez shintoizm objęte tabu i uważane za nieczyste. W szeroko pojętej kulturze zachodniej, śmierć, a szczególnie jej fizyczny aspekt, nie jest uważana za najlepszy temat do rozmów, praca w prosektoriach lub zakładach pogrzebowych nie jest uważana za specjalnie prestiżową. Istnieje również stopniowo zanikający obyczaj żałoby, podczas którego krewni zmarłego mają ubierać i zachowywać się w określony sposób. Widzę tu pewne różnice kulturowe, ale ogromnymi i niepojętymi bym ich nie nazwała. W końcu wyjątkowość "Sześciu stóp pod ziemią" polega również na tym, że biznes braci Fisherów to nie restauracja ani myjnia samochodowa.



Temat: Sushi w Rzeszowie
w Kyoto byłam jadłam, wszystko OK
trochę długo czekaliśmy i na kelnerkę i na jedzenie, ale w końcu to japońska
restauracja- czyli taki klimat i obyczaj

ale może ich zabrać na coś regionalnego?

sushi to sobie mogą chyba zjeść wszędzie-w każdym mieście (nie wiem skąd oni są)

lepiej zabrać ich na coś regionalnego (niestety nie poradzę sama mieszkam od
3miesięcy w Rzeszowie)




Temat: 10 miesięczne dziecko a wakacje w Meksyku
Pawle Z. chyba nie umiesz czytać ze zrozumieniem- otóż jak pisałam
podróżóję z dzieckiem od 16 lat ( zaczęłam jak miało roczek) i razem
zwiedziliśmy już około 30 krajów w tym tak dalekie jak Wietnem, RPA,
Japonię, Brazylię itp. Nie jestem za tym aby nie latać ale podróże
dawkować odpowiednio. Poza tym jak pisałam być w danym kraju to nie
leżeć na plaży ale poznać ile się da miejsc, ludzi, kulturę,
obyczaje. Jechavnie na plaże pół swiata to szpan. Co do zapchanych
plaży w Europie to też masz nie pełną informację. Znasz np plaże w
Portugalii? Podczas mojego pobytu większość była pusta.
Powiedz też w którym miejscu Cię obraziłam - chyba masz własne
wątpliwości skoro tak reagujesz.



Temat: Wenta: Nie będę tolerował krzywdy moich piłkarzy
Gość portalu: Mageburg napisał(a):

> Ciekawe ze zawsze sa winni sedziowie no i gospodaze.

Bo tak właśnie jest, i to od lat. Zdarza się to także i w przypadku klubów. W
siatce, ręcznej i koszykówce, ale już nie w takiej piłce nożnej.
W footballu sędziowie nawet tak jakby faworyzowali lekko gości. Dlaczego? Ano
dlatego, że czują niewymówioną presję ze strony FIFA, by nie było nawet śladu
posądzenia, że drukują dla gospodaRZy, że FIFA mogłaby taką sytuację tolerować.
W ręcznej związek toleruje, w siatce - wystarczy sobie przypomnieć turniej w
Japonii, itd.

Mecz Polaków z Danią był ewidentnie wydrukowany (choć oczywiście trudno mówić o
korupcji sensu stricte, to raczej kwestia pewnego obyczaju), podobnie jak i rok
temu wydrukowany był mecz z Niemcami.




Temat: Pachnidło
Choćby po francuskiej XVIII wiecznej literaturze liberyńskiej:) z jej
pieczołowitością w opisie obyczaju - zostaje z francuskiego ducha tylko opis
kształtowania perfum jako sztuki, ale w Japonii istniały muzea perfum, co znów
bolesnie dało mi odczuć, ze europejskie nie znaczy jedyne na swiecie:).... Po
całym nurcie fantastyki "paranoidalnej" w duchu Kubina czy Heyma - myslenie
Grenouille`a wcale nie wydaje się takie dziwne, czy niepojęcie potworne, jak
nas przekonuje autor...Po de Quincey`a Morderstwie jako jednej ze sztuk
pięknych - wcale Grenouille nie wydaje sie odkrywczy dybiac na kazdą kolejną
dziewczynę:) itp:)))))



Temat: Co was śmieszy w mieszkaniach znajomych?
Oczywiście nie miałam zamiaru nikogo obrażać, zaznaczyłam to nawet,Jeżeli mimo
wszystko komuś zrobiło się przykro to serdecznie i szczerze przepraszam.
Wyrozumiała to ja jestem. W domach niektórych moich znajomych też zdejmuję
buty bo wiem, że nie powiedzą ale będą niezadowoleni gdy nie zdejmę. Nie
powiesz jednak, że poproszenie gościa o zdjęcie butów to zachowanie kulturalne.
Może ono wynikać z niewiedzy a nie z chamstwa a chamem chyba nikogo nie
nazwałam? Czasami wręcz jestem pewna, że w niektórych domach to ja jestem
uważana za chama, osobę, która nie wie jak się zachować w gościach i nie
potrafi nawet zdjąć butów. Chciałabym, żeby wszyscy wiedzieli jak to powinno
być a potem jak chcą to mogę nawet zdejmować. Wolno każdemu zachowywać się
niekulturalnie . W Japonii oczywiście bym zdjęła tak jak w krajach
muzułmańskich jadłabym tylko prawą ręką wiedząc, że oni nigdy nie jedzą lewa bo
lewa służy do, za przeproszeniem, podcierania pupy. Co kraj to obyczaj.



Temat: [*] ks. prałat kanonik Tadeusz DEMEL
dziwne obyczaje
nie uczestniczyłam w pogrzebie, ale wracając z pracy chciałam w ciszy pomodlić
sie nad grobem Osoby, która przygotowała mnie do Pierwszej Komunii i
towarzyszyła mi przez całe moje życie.

zblizam sie do Jego grobu przy kościele wnmp, a tu co widzę-"japońska" wycieczka
uśmiechniętych żaran robi sobie zdjęcia na tle grobu obsypanego kwiatami.
widok dla mnie był żenujący.
zajdę tam jednak innym razem, w samotności.



Temat: Pachnidło
Gość portalu: Zdanka napisał(a):

> Choćby po francuskiej XVIII wiecznej literaturze liberyńskiej:) z jej
> pieczołowitością w opisie obyczaju - zostaje z francuskiego ducha tylko opis
> kształtowania perfum jako sztuki, ale w Japonii istniały muzea perfum, co
znów
> bolesnie dało mi odczuć, ze europejskie nie znaczy jedyne na swiecie:).... Po
> całym nurcie fantastyki "paranoidalnej" w duchu Kubina czy Heyma - myslenie
> Grenouille`a wcale nie wydaje się takie dziwne, czy niepojęcie potworne, jak
> nas przekonuje autor...Po de Quincey`a Morderstwie jako jednej ze sztuk
> pięknych - wcale Grenouille nie wydaje sie odkrywczy dybiac na kazdą kolejną
> dziewczynę:) itp:)))))

Zainteresowała mnie ta francuska XVIII wieczna literatura liberyńska. Mogłabys
przbliżyc teamat??



Temat: More Guns Less Crime
Gość portalu: diabeł napisał(a):

> > D : Kapitalizm, chyba żartujesz..... Podlicz wszystkich zabitych
niewolników i
>
> Indian to zobaczymy czy u Was jest tak bezpiecznie, i jeszcze ta wojna
> secesyjna....

K: szacunki mowia od 0.75mln do 1.25mln i zgadza sie niewolnicy nie mieli prawa
posiadania broni. Jeszcze jeden atut do II poprawki i mojego wywodu. Thanx.
>
> Z Twojej "teorii statystycznej " wynika, że najłatwiej zostać zabitym w
Japonii
> (Hiroszima, Nagasaki). Nie wiem czy uzbrojenie wszystkich mieszkańców by im
cos
>
> pomogło......

K: Moze gdyby ludzie mieli bron to Cesarz Hiroszito nie czulby sie taki pewny i
nie doprowadzil Japoni do katastrofy!

> Z drugiej strony najbezpieczniej jest na Grenlandii i na Madagaskarze,
> najmniej zabitych w ciągu ostatnich 100 lat ( nie jestem pewien czy w wyniku
> powszechnego posiadania broni...)

K: Nie znam statystyki z Grenlandii - zeby stat. byla wiarygodna musi miec
liczbowa reprezentacje.
Zwroc uwage, ze USA sa zlepkiem ponad 150 narodowosci, obyczajow, kultur i
jezykow co powinno byc czynnikiem sprzyjajacym wasniom i wojna, a nie jest.
W duzej mierze dzieki II poprawce do Konstytucji.




Temat: Kolejne rewelacje o porwaniach cudzoziemców do Kor
pauline.kaczanow napisała:

> To jest calkiem mozliwe. Mozna sobie przypomniec sobie,ze ZSSR przetrzymywalo
> cudzoziemcow w wiezieniach i lagrach... Ponadto w 2002 roku Korea przyznala
do
> 13 porwań w latach 70. i 80.Osoby porwane mialy nauczac zachodnich obyczajow
> polnocnokoreanskich szpiegow.
> W 2002 roku 5 osob powrocilo do domu. A rzad Phenianu twierdzi,ze inni porwani
> nie zyja. Wedlug Phenianiu porwana w 1977, 13 letnia dziewczynka japonska nie
> zyje.Ponoc 7 lat po porwaniu, targnela sie na swoje zycie.
> Wiec GW nie odkryla tu Ameryki....
> Korea Polnocna nie liczy sie z nikim, no moze tylko z Rosja i Chinami.Z
ktorymi
> handluje, ile wlezie i "wymienia naukowcow".
> I na nic zdaja sie prosby i grozby inych...
> W Korei nalezy doprowadzic do powstania ludu przeciw rzadowi.Nie warto
> ryzykowac interwencji zbrojnej,bo mozliwe,ze Korea juz ma bombe atomowa, byc
> moze dzieki pomocy rosyjskich i chinskich naukowcow....
> Ewentualnie w konflikt mozna sie wlaczyc, gdy obalanie komunistow juz sie
> zacznie. Pomoc mozna np. zrzucaniem radyjek na przygranicznym terytorium
Korei,
> albo zachodnich KOLOROWYCH gazet, pokazujacych zachodni styl zycia.
> No i rzecz jasna konfliktu zbrojnego nie wolno rozpoczynac poniewaz rakiety
> polnocnokoreanskie wymierzone sa w Seul. Jakikolwiek atak, rowna sie
> natychmiastowemu bombardowaniu Korei Poludniowej...
>

Witaj długo Cię tu niebyło.
Masz rację . Żadnych ataków zbrojnych. To będzie sprawa gorsza niż Wietnam czy
Irak niedość, żę masakra najeżdźców to jeszcze i Seul ucierpi.




Temat: Trzesienie ziemi na Hawajach - 6.6 Richter
Znowu sie mylisz.
Po pierwsze, USA to panstwo imigrantow. Narodowosci calego swiata czuja sie tu
jak u siebie. Narodowosci swiata przyjely tu nowa ojczyzne za swoja i jest im
tu dobrze.
Po drugie Hawajczykow na Hawajach jest bardzo maly procent. Tych rodowitych
jest moze 5%. Trudno wiec mowic, ze ta garstka ludzi moga by decydowac o zyciu
i losach tych wysp. Zreszta, jest im pod panowaniem USA bardzo dobrze. Rzad USA
zapewnia im wiele przywilejow. Dzieki niemu moga sie ksztalcic za darmo.
Dostaja ziemie pod budowe domu za darmo (na 99lat). I wiele innych.
Amerykanie bardzo dbaja o zachowanie kultury i obyczajow hawajskich.
Kazde pomysly zmierzajace do niepodleglosci upadaja glosami samych hawajczykow.
Ostatni przyklad Akaka Bill. 70% Hawajczykow opwiadalo sie przeciw.

Nie zapominaj takze ze jezeli Hawaje nie przylaczono by do USA to napewno nie
przetrwaly by jako suwerenne. Bylyby Japonskie lub Rosyjskie.



Temat: Ile kosztuje Amerykę Irak
A co sie stanie z US jak Chiny, Japonia i Szejkowie zamienia dolary na Euro i
inne waluty??? To ze maja banki to nie znaczy ze ma US. Oni zawsze sobie poradza
i nawet na najwiekszej recesji potrafia zrobic. Zadluzenia to kleska dla
Imperium US.

US nawet wlasna walute musi pozyczac na 4% od "Federal Reserve" ktory nalezy do
Rothschildow.

me-e napisał:

> ...dla porownania polski dlug zewnetrzny to 120 mld...wracajac do wydatkow
> wojennych w iraku...rzad wydaje nie w proznie....ale w przemysl nie tylko
> zbrojeniowy...gospodarka i konsumcja rosnie...taki obieg zamkniety...trzba
tez
> pamietac ,ze 2 tys mld...maja w bankach amerykanskich arabii...bo u arabow
> religia zabrania funkcjnowania bankow...co kraj to obyczaj chcialo by sie
> powiedziec...u jednych nie ma bankow...u drugich propaganda destrukcyjna
> dowalajaca w ameryke...




Temat: Trzesienie ziemi na Hawajach - 6.6 Richter
jp.hi napisał: Znowu sie mylisz. Po pierwsze, USA to panstwo imigrantow. Narodowosci calego swiata czuja sie tu jak u siebie. Narodowosci swiata przyjely tu nowa ojczyzne za swoja i jest im tu dobrze.
- A pytali sie ci imigranci o pozwolenie od prawowitych wlascieli, czyli np. Indian? NIE! A wiec NIE sa u siebie, i czuja sie jak ZLODZIEJE!

Po drugie Hawajczykow na Hawajach jest bardzo maly procent. Tych rodowitych
jest moze 5%. Trudno wiec mowic, ze ta garstka ludzi moga by decydowac o zyciu
i losach tych wysp. Zreszta, jest im pod panowaniem USA bardzo dobrze. Rzad USA
zapewnia im wiele przywilejow. Dzieki niemu moga sie ksztalcic za darmo.
Dostaja ziemie pod budowe domu za darmo (na 99lat). I wiele innych.
Amerykanie bardzo dbaja o zachowanie kultury i obyczajow hawajskich.
Kazde pomysly zmierzajace do niepodleglosci upadaja glosami samych hawajczykow.
- No coz, syatuacja jest podobna jak w Australii. Wybito ponad 90% Aborygenow, a reszte przekupiono zasilkami i zastraszono, aby nie chcieli niepodleglosci...
Nie zapominaj takze ze jezeli Hawaje nie przylaczono by do USA to napewno nie
przetrwaly by jako suwerenne. Bylyby Japonskie lub Rosyjskie.
- Co by bylo gdyby bylo. Wazne, ze jet jak jest, czyli ze U$A nielegalnie okupuja Hawaje, manipulujac wynikami wyborow i referendow...




Temat: Bardzo prosze o odpowiedz
> Czego i Tobie życzę
Ogolnie jestem szczęśliwy, w szczegolnosci pod wzgledem egzystencjonalnych.
Dobra wyzszego rzedu tez sa w moim zasiegu. Dziekuje ze zyczenia, to cenne.

> Japonki to mają dobrze - od rana zaraz w kimono!
A wiesz, niezupelnie. Spedzilem niedawno 2 miesiace w kraju kwitnacej wisni, i
mam o nim jak najlepsze zdanie. Tak sie sklada, ze miła mi Japonka (hmmm)
przywdziewała kimono dosc czesto, jako ze publicznie odprawiala rytual parzenia
zielonej herbaty, co w Japonii jest niemalze swietym obyczajem. I wiesz, ze
narzekala na wage kimona. Do tego te strasznie niewygodne drewniane chodaki i
jednopalczaste skarpety. Ale wizualnie rzecz prezentuje sie nadwyraz pieknie.



Temat: ślub z Arabem za granicą
zydzi są o niebo lepszymi ludzmi
czarni i skosno ocy azjaci(Chiny Japonia Korea) tez, bo choc potrafia innych
uszanowac i zaakcepotwac bez narzucania im swoich obyczajow, choc wiedza co to
honor. Twoim idole jedynie chca walczyc, mieli by juz panstwo palestynskie ale
co by wtedy robili? wiec wolą nie miec i walczyc.
Filmy dokumentalne w Al-Dżazirze?(nie wiem jak to sie pisze)



Temat: jak Amerykanie uzywaja noza i widelca
Szanowny przedmowca - przypadkowo lub naumyslnie - mocno podkreslil swoja
opinie. Chcialabym go zapewnic, ze nie mam zamiaru krytykowac Amerykanow za
odmienne zwyczaje. Powodem mojego pytania jest ciekawosc, mozna powiedziec,
czysto etnograficzna.

Co zrobic, w Europie do dobrych manier towarzyskich naleza rowniez takie
drobiazgi jak sposob trzymania sztuccow. Amerykanie, zgodnie ze swoimi
obyczajami, nie przywiazuja wagi do tego typu szczegolow. Prawdopodobnie w
takiej np. Japonii detale licza sie w manierach towarzyskich jeszcze o wiele
wiecej niz w Europie.

Ja lubie podkreslac roznice, bo swiat na sile unifikowany jest malo ciekawy.
Powinnismy sie "pieknie roznic".



Temat: Lian Hearn- saga rodu Otori.
Lian Hearn- saga rodu Otori.
Średniowieczna Japonia( aczkolwiek nie ta "historyczna"), wojna szogunatów,
tajemnicze klany zabójców i innowierców, polityka przemieszana z magią...
Mogłoby się wydawać, że z takiego nagromadzenia różnorodnych swiatów i faktów
wyjdzie miszmasz kompletny, a powstały książki przesycone atmosferą
wschodniej filozofii i religii, doskonale opisujące obyczaje tam panujące.
Pierwsze dwa tomy przeczytałam jednym tchem, a teraz czekam na kolejny ( w
sumie ma ich być pięć). Na stronie wydawnictwa książki zostały umieszczone w
kategorii "Literatura dla młodszych i starszych", jako lektura dla młodziezy
od 13 lat i zgadzam się z tym wyznacznikiem.
Kolejne tomy:
"Po słowiczej podłodze"
www.merlin.com.pl/frontend/towar/347524
"Na posłaniu z trawy"
www.merlin.com.pl/frontend/towar/386611
a teraz ukaże się "W blasku księżyca"
www.merlin.com.pl/frontend/towar/428855
Wydawnictwo W.A.B. ma u mnie duży plus za wydawanie książek w oprawie
twardej, miękkiej i w formacie kieszonkowym, co przekłada się na różne ceny.
Pozdrawiam
Iwona




Temat: Rz: Odszedł Sat-Okh
pogrzeb dziś o 12:00 w Gdańsku
Jest jeszcze drugi artykuł, w GW:

www1.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,1560014.html

Sat-Okh nie żyje

cg 04-07-2003, ostatnia aktualizacja 04-07-2003 20:31

Zmarł Sat-Okh (Długie Pióro), Polak, Indianin, gdańszczanin, autor kilkunastu
książek o tematyce indiańskiej.

Sat-Okh urodził się 15 kwietnia 1920 r. w indiańskiej wiosce w Kanadzie. Był
synem wodza plemienia Shawnee Lee-Ono-Ma (Wysokiego Orła) i Polki Stanisławy
Supłatowicz. Żyjąc zgodnie z prastarymi obyczajami przodków w kanadyjskiej
puszczy, do 16. roku życia nie widział białego człowieka. Później zawiłe koleje
losu jego rodziny sprawiły, że w 1937 r. znalazł się wraz z matką w Polsce.
Przyjął imię Stanisław i nazwisko Supłatowicz. W czasie II wojny światowej, pod
pseudonimem ,,Kozak'', walczył w partyzantce w rejonie Gór Świętokrzyskich, za
co został odznaczony Krzyżem Walecznych. Był więźniem Oświęcimia.

Napisał kilkanaście książek, na kartach których przywoływał wspomnienia ze swej
indiańskiej przeszłości. Takie tytuły, jak ,,Ziemia Słonych Skał'', ,,Biały
Mustang'' czy ,,Tajemnica Rzeki Bobrów'' weszły do kanonu lektur szkolnych i
zostały przetłumaczone na 12 języków, w tym tak egzotycznych, jak japoński,
mongolski czy hebrajski.

Sat-Okh zmarł w czwartek. Jego pogrzeb odbędzie się we wtorek 8 lipca o godz.
12 na cmentarzu Srebrzysko.




Temat: Czego niektorzy chca od Miszy?
Gość portalu: Misza napisał(a):

> Gość portalu: Spiga napisał(a):
>
> > Misza mam do Ciebie pytanie chodzi mi o ruskie lornetki,duza lornetka na
> > statywie chyba 20x110 (chyba wasi pograniczniacy je urzywaja) interesuje m
> nie
> > rowniez rosyjskie noktowizory,jesli jestes zorientowany napisz jakie sa
> > orientacyjne ceny u Was w Rosji ,bede wdzieczny za ewentualne informacje
> > dotyczace w/w tematu.Dzieki
>
> Nie znam ceny na te urzadzenia, bo nie interesuje sie nimi. Ale
w "oicjalnej" sprzedarzy tego nie kupisz - tylko na czarnym rynku

Lornetka o ktorej mowa 20x110 w USA kosztuje okolo $2500 mowie o lornetkach
rosyjskich niemieckie czy np.japonskie cena jest kilka razy wyzsza ,
noktowizory nie wiem czy akurat ruskie ale cena jest okolo $300 w gore.
Mowie o rzeczach nowych,kiedys slyszalem ze jakis rosyjski emigrant produkuje
tzw.monocular (taka lornetka na jedno oko umozliwiajaca obserwacje w nocy)
Nie wiem dlaczego w Rosji sa to rzeczy niedostepne w oficjalnej sprzedazy
tylko na czarnym rynku ale widac co kraj to obyczaj

> Pozdro
> Misza




Temat: Do czego potrzebni są rolnicy?
Ja i moi rodzice urodziliśmy się w Lublinie, przedtem jak wielu z nas ma
przodków tam, na wsi(przynajmniej większość), to tak dla usprawiedliwienia.
Ciemnota i demoralizacja na wsi jest wielka. My wszyscy jako ci mądrzejsi
nieśmy kaganek oświaty tam na wieś. Mówicie niech się uczą!!!. Jaki jest koszt
nauki młodego człowieka ze wsi i z miasta?. Ilu młodych ludzi ze wsi studiuje?
Ilu młodych ludzi z miasta studiuje?.Jak miastowi strajkują to nie widać wśród
nich chołoty?.Praca w Polsce za wysoko opłacana?.To dlaczego każdy miastowy
płacze, że za mało zarabia? Wszyscy widzimy cudze pieniądze jako wielkie, u
siebie dziadostwo.W Japonii rolnictwo jest subsydiowane około badajże 300%-
400% w produktach które mogliby sobie za psie pieniądze kupić zagranicą, jak
myślicie dlaczego?.Ludzie, skąd ta nienawiść?.Brak zrozumienia, tam Wasze
korzenie!!!. Rozpiera Was wyższość, że nie jesteście w tym bagnie?.
pzdr.

p.s.Na tym kończę swój udział w tej dyskusji, ( jadę do wód kurować się, jak
przystało na obyczaj miastowego, nie liczę na to, że spotkam tam wsiowego).



Temat: co sadzicie o wyznaniach gejszy?
Warto, jeżeli bardziej niż jakaś konkretna fabuła interesuje Cię opis
mentalności czy obyczajów. Bo trudno w tej książce liczyć na wartką akcję. ;)
Ja zresztą jestem czytelnikiem bardzo mało obiektywnym, gdyż od lat jestem
zakochana w Japonii i czytam wszystko, co tylko wpadnie mi w ręce... :)
Moje zachowanie po lekturze - opowiadanie o tej powieści wszystkim, wyrażanie
na głos swojego zachwytu, w słowach, przy których "rewelacyjna" brzmi blado,
pożyczanie jej komu się da, przez co mój egzemplarz już się rozpada.
Przeczytaj!
Pozdrawiam

Vilya.




Temat: Jak sie poprawia w Polsce...
Gość portalu: Lechu napisał(a):

> Wiadomo: bo są na ogół lepsi, bogatsi i lepiej zorganizowani, niż inni.
K: Niekoniecznie! Zobacz, co sie dzieje w Izraelu. Tam sa (podobno) sami
zydzi, a bez pomocy USA, to panstewko dawno by zbankrutowalo...
Po prostu brak tam gojow do oszukiwania (Palestynczycy sa zbyt biedni
i maja ograniczony dostep do zydowskiej czesci Izreala)...

Dlaczego w Azji wszyscy nienawidzą Chińczyków? Uważny obserwator już dawno
zauważyłby, że w razie zamieszek socjalnych w Azji, na początek palone są
sklepy Chińczyków.
K: Gdzie? W Chinach? Na Tajwanie? Moze w Singapurze czy Japonii albo Korei?
Indonezja to nie jest cala Azja...

Bo jak pewien znakomity dziennikarz napisał, będąc gdziekolwiek w Azji, jeżeli
spotkasz kogoś, kto jest świetnie wykształcony, bogaty, prowadzi świetnie
prosperującą firmę i pilnie przestrzega rygorystycznych obyczajów, to jest to z
prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością reprezentant chińskiej
mniejszości...

Niekoniecznie! W Afryce Pld. (za apartcheidu) podczas zamieszek
murzyni palili sklepy nalezace do Hindusow i autobusy nalezace
do rzadu...
Nalezy byc ostroznym z uogolnieniami! Np. w tymze RPA handel
w bialych dzielnicach byl zdominowany przez Grekow. Zydzi to byl raczej wiekszy
biznes, np kopalnie zlota firmy Anglo-American...
Pozdr.
Kagan



Temat: Romanistyki bez francuskiego na maturze.
hyhy to chyba to nie sa obyczaje nevermind

jesli chodzi o znajomosc wegierskiego i francuskiego, przypuszczam, ze
generalnie (choc to zalezy przede wszystkim od predyspozycji, wiec nie
chcialabym nikogo obrazac ze zna mniej), ale chociazby dlatego, ze wegierski
nie jest jezykiem tak popularnym to uwazam, ha, wydaje mi się, bo nie mam
zielonego pojecia, że jednak wypada slabiej . Zreszta ktos juz gdzies
wspomnial, ze na filologiach mniej popularnych, jezyk angielski, niemiecki,
francuski czy rosyjski... to podstawa, tymczasem np na filologie angielska ze
znajomoscia dajmy na to tylko ruskiego... no smiech na sali Np na fil.
japonska do krakowa nie dostaniesz sie bez plynnej znajomosci angielskiego, a
nawet jesli, to bedzie ciezko, bo niemal wszystkie wyklady prowadzone sa w tym
jezyku (przynajmniej tak bylo jeszcze cztery lata temu). A wiec taki przecietny
magister wegierskiej, moze znac drugi jezyk (sposrod tych popularnych, ktorego
tez uczyl sie na swoich studiach) na takim samym poziomie jak magister
wspomnianej francuskiej. Masz chyba przeswiadczenie, ze po skonczeniu kazdej
filologii, absowenci znaja dany jezyk na jakims tam porownywalnym poziomie.
Przeciez np jezyka islandzkiego nie poznasz w stopniu zadawalajacym chocbys
studiowala go piec lat dluzej... I dlatego tez dominantem jest tam angielski.
Ale dlaczego np. angielski mialby byc dominantem na filologii francuskiej?



Temat: Kto z was byl w Japoni?
peter2715626 napisał:

>
> Dodalbym, ze to kraj bardziej atrakcyjny spolecznie i kulturowo, niz
> turystycznie, ale zwykly turysta ma niewielkie szanse blizszego zapoznania
sie
> z kultura w czasie krotkiego pobytu.
>

wiesz Peter, chyba się z Tobą zgodzę, że to, co mnie najbardziej przyciąga do
Japonii to niekoniecznie widoki (aczkolwiek ze zdjęć od znajomych i nie tylko
wiem, że i moje oczy by się tam na pewno nacieszyły), ale ludzie właśnie, ich
mentalność, obyczaje itd itd...




Temat: Gościnność?
adamski_29 napisał:

> Tak to prawda. Raczej nie zapraszają się do domów. Często organizują
spotkania
> towarzyskie ale w restauracjach, czy innych lokalach. Ja osobiście byłem
> zapraszany do mieszkań ale to są moi bardzo bliscy przyjaciele i chcieli mi
> pokazać jak wygląda codzienne życie japońskiej rodziny. Zauważyłem, że
> spotkania takie połączone są ze spożywaniem jedzenia. Tam nikt nie umawia się
> tak jak u nas np. na piwo i siedzimy pół nocy przy piwie i orzeszkach. Tam
> zawsze dużo się rozmawia ale i przy tym zamawia się dużo jedzenia. Dużo się
> pije sake ale to tylko gdy spotykają się sami mężczyźni. Gdy towarzystwo jest
> mieszane nie pije się dużo alkoholu.

Czy rzeczywiście tak się musiałeś "pilnować" przy tych wszystkich obyczajach i
tym, jak trzeba się zachować, żeby nie urazić gospodarzy? Czy , jako , że to
byli bliscy Ci ludzie, wybaczali Ci drobne błędy??




Temat: Kolejne rewelacje o porwaniach cudzoziemców do Kor
To jest calkiem mozliwe. Mozna sobie przypomniec sobie,ze ZSSR przetrzymywalo
cudzoziemcow w wiezieniach i lagrach... Ponadto w 2002 roku Korea przyznala do
13 porwań w latach 70. i 80.Osoby porwane mialy nauczac zachodnich obyczajow
polnocnokoreanskich szpiegow.
W 2002 roku 5 osob powrocilo do domu. A rzad Phenianu twierdzi,ze inni porwani
nie zyja. Wedlug Phenianiu porwana w 1977, 13 letnia dziewczynka japonska nie
zyje.Ponoc 7 lat po porwaniu, targnela sie na swoje zycie.
Wiec GW nie odkryla tu Ameryki....
Korea Polnocna nie liczy sie z nikim, no moze tylko z Rosja i Chinami.Z ktorymi
handluje, ile wlezie i "wymienia naukowcow".
I na nic zdaja sie prosby i grozby inych...
W Korei nalezy doprowadzic do powstania ludu przeciw rzadowi.Nie warto
ryzykowac interwencji zbrojnej,bo mozliwe,ze Korea juz ma bombe atomowa, byc
moze dzieki pomocy rosyjskich i chinskich naukowcow....
Ewentualnie w konflikt mozna sie wlaczyc, gdy obalanie komunistow juz sie
zacznie. Pomoc mozna np. zrzucaniem radyjek na przygranicznym terytorium Korei,
albo zachodnich KOLOROWYCH gazet, pokazujacych zachodni styl zycia.
No i rzecz jasna konfliktu zbrojnego nie wolno rozpoczynac poniewaz rakiety
polnocnokoreanskie wymierzone sa w Seul. Jakikolwiek atak, rowna sie
natychmiastowemu bombardowaniu Korei Poludniowej...




Temat: Czy manga jest wedłu Was dyskryminowanym
>Polacy nie rozumieja mangi, nie rozumieja tez Japonczykow.

Swieta racja.
Z manga jest troche tak jak z ta nieszczesna gejsza - jest to prostytutka, czy
nie? (Byl juz gdzies watek na ten temat) Bez zrozumienia kontekstu kulturowego
Japonii gejsza staje sie synonimem wykwintnej prostytutki.
Ale czym innym jest zrozumienie kultury, a czym innym przeszczepianie czegos na
obcy grunt kulturowy. Obawiam sie ze gejsza w polskim wydaniu pozostanie
panienka lekkich obyczajow, nawet jakby nosila stroj kurpiowski, spiewala
piosenki ludowe i piknie szydelkowala.
I podobnie jest z manga. Manga na polskim gruncie zmienia sie w glupi komiks
dla dzieci. Dopoki nie zmienimy oceny o samym komiksie, dopoty pietno
infantylizmu bedzie sie ciagnelo za manga.



Temat: Kto z was (oprocz mnie) jest lub byl w Japoni?
> Niezupelnie, joshu (asystent) i koushi (wykladowca) nie maja kanji na "kyou",
> wiec nie sa oni "profesorami", dopiero joKYOUju i KYOUju to profesorowie.

Ja tylko mowie o tym co mam wbite w paszporcie i odpowiedniku pozycji ktora mam
na UT.

> To chyba zalezy od miejsca, bo u mnie na informatyce plecak jest norma, a
> noszenie laptopa ze soba wrecz obowiazkiem. Jesli masz stala prace, to nie

Ja nie mowie o tym co sie mowi w pracy ale "na miescie". W pracy jest znacznie
wieksze rozluznienie obyczajow. Powiedzialbym ze jest luzniej niz w Polsce

> musisz w ogole przychodzic na uniwerek, ale wypada czasem pracowac, wiec
> zanoszenie pracy do domu jest jak najbardziej wskazane.
> Swoja droga liczba PPP (Polskich Pracownikow Permamentnych, cha cha) w
Japonii
> rosnie. Moze utworzymy jakas mailing-liste? Namierzylem kilka osob w Fukuoce,
> Sendai, Kanazawie...

Stala pozycje mam w Polsce tutaj jestem tylko na 2 lata.




Temat: SZKOLNY SAVOIR VIVRE
razem: dom i szkoła
Bronek pisze:
"To my dorośli pokazujemy im jak się w określonych sytuacjach należy zachować.
Obserwując nas oceniają czy dane zachowanie jest skuteczne, i czy warto tak się
zachowywać. Młodzi ludzie nie są głupi, i są pilnymi obserwatorami życia,
dlatego jeśli stawia się im za „życiowych przewodników” gamoni to tego „nie
kupują""

I to jest pełna diagnoza....
Dzieci (małe) całymi godzinami tkwią przed telewizorem. Kto je uczy (i kiedy)
form grzecznościowych? Nianie? W japońskich bajkach, potem grach komputerowych
bohaterowie nie mówią "proszę" i "przepraszam".

W domach coraz rzadziej jada się wspólnie, coraz rzadziej matki mówią: nie garb
się, nie trzymaj łokci na stole ;) Kiedy wracają z pracy, dziecina już tkwi nad
lekcjami lub przed monitorem!

Kiedy rozmawiam z młodzieżą w liceum, dziwię się starożytnie, że chłopcy nie
słyszeli nigdy (!) o tym, że nie nalezy trzymać rąk w kieszeniach w trakcie
rozmowy czy mówienia "dzień dobry". Oczywiście, to proste przykłady, ale
pokazują stan zaniedbań domowych, rodzinnych...
Można w szkole uczyć dobrych obyczajów, w wielu to się robi. Problem jest inny:
uczniowie i tak nie chcą uwierzyć, że takie "niemodne" i "starożytne"
zachowania obowiązuja poza szkołą :))
Nawet jeśli dają się przekonać, że wstaje się, gdy wchodzi gość, jeśli nauczą
się wyłączać komórki na czas lekcji, itp. - czy to zaowocuje "na zewnątrz" ?
Zrobią to dla świętego spokoju w szkole....

Może coś zmienić tylko WSPÓLNY WYSIŁEK domu i szkoły.




Temat: Ua ua figos migos
Dziekuje, jeszcze trzyma za gardlo, jakis wyjatkowo namietny wirus? Bakteryj?
Jazdy na lodzie nie uprawialam, vide watek slizgawca.

Delfin oddalil sie z Panem M, wiec jeszcze sie nie zapoznal z propozycjami
nagrod.

Donosze, ze w Budzie piekna sloneczna pogoda od soboty.

A co dzis taki nastroj tesknoty za socrealizmem? Przypomnial mi sie piekny
kponkurs architektoniczny (chyba nieoficjalny, przy okazji miedzynarodowego
kongresu architektow w 1981 r, - pomyslow na to, co zrobic z palacem klultury.
PBardzo mi sie spodobal projekt japonski pkrojenia na plasterki w poprzek, zeby
nie wystawal i urzadzenia tereny wokol jako parku krajobrazowego z elementami.
Bardzo to bylo feng shui.

Millefiori
Wydawnictwa i ich obyczaje



Temat: Słowo Prymasa na Wszystkich Świętych
Religia i cnoty: wiara, nadzieja i milosc
Gość portalu: tomek 1 napisał: Wiara wywodzi się z poszukiwania dobra.
W swoich wypowiedziach piszac "wiara" - mialem na mysli wiare w boga, religie.
Wynikalo to z kontekstu - katolickiego swieta Wszystkich Swietych i kazania
Prymasa. Moja konkluzja byla, ze religia jest tworem czlowieka, pobobnie jak
inne obyczaje.

Inny temat to psychologiczne aspekty religii. Jeszcze inny to wiara w sensie
zaufanie do innych ludzi. Zgadzam sie, ze w tym sensie wiara jest nam
potrzebna. Zdarzaja sie patologiczne przypadki braku zaufanie do innych ludzi -
paranoja wymagajace leczenia przez psychiatre. Spotkalem sie z opinia, ze
Stalin byl paranoicznie nieufny i kazal mordowac wszystkich, ktorych
podejrzewal, ze moga zagrozic jego wladzy. Ale nie ma to nic wspolnego z
religia. Demokracja jest lepsza, bo zmniejsza szanse, ze bedzie nami rzadzil
czlowiek chory psychicznie.

Jeszcze inny temat to utozsamianie religii z dobrem czy z miloscia. Wlasnie
teraz moja zona oglada w telewizji film Zorba. Przed chwila ludzie zamordowali
pod kosciolem wdowe. Mordercami byli chrzescijanie, ktorzy przyszli do kosciola
aby modlic sie. Przyszla tam rowniez ta wdowa, ktora z nienawisci zamordowali.
Znow podam troche danych statystycznych. W USA, gdzie jest 75% chrzescian jest
niemal 10 razy wiecej morderstw niz w Japonii gdzie chrzescian jest okolo 1%.
Czyli to przeslanie milosci z Ewangelii niezbyt trafia do chrzescian.




Temat: Nobel z fizyki przyznany
Tylko Amerykanie od połowy XX w. rozwijają naukę, są inowacyjni, kreatywni.
Kiedyś byli to Włosi, później w XVIII i XIX stuleciu Francuzi, w XIX i XX
stuleciu Anlicy, do połowy XX w. Niemcy. Rosjanie niewiele wnieśli, a i to się
na długo skończyło, Japonia nieco rozwinęłą technikę, ale nie naukę. Może w
drugiej połowie XX w. cos zostanie odkryte w Chinach, a może nie. Inne narody
nie rozwijają ani nauki, ani techniki, z bardzo nielicznymi wyjątkami (np
telefony przenośne w Finlandii, nadprzewodniki tlenkowe w Szwajcarii, zresztą w
amerykańskim laboratorium)

Mieszkańcy Bandladeszu, Polski,Mozambiku i wielu innych krajów uprawiają
ziemię, polują, piją wódkę, odurzają się narkotykami, jedzą, wydalają,
rozmnażają się i umierają.I są albo tylko dumni ze swej kultury
(kraju,sportowców, wiary, przywódców ...), albo także agresywni. W
szczególności chcą, aby w innych państwach wprowadzić ich obyczaje, a
zwlaszcza, aby znieść instytycje i system wartości umożliwiający rozwój nauki
i, że użyję niemodnego słowa, postęp. Zapewne z zawiści, ale także z głupoty.



Temat: zapytanie o sake
...Co do sposobu picia to nastąpiła tu pewna liberalizacja obyczajów. O ile
kiedyś piło się sake tylko ciepłą (co oznacza temperaturę ludzkiego ciała), co
wynikało z tego, że w Japonii używano jej jako napoju rozgrzewającego, to teraz
dopuszczalne jest picie jej już w temperaturze około 10 stopni. Trzeba również
pamiętać, że sake pija się z czarek a nie kieliszków i w czasie gdy się nią
delektuje należy głośno siorbać, czym wyraża się podziw dla smaku trunku, a
zamiast staropolskiego "na zdrowie" każdy toast powinno się poprzedzić
gromkim "kampai"...



Temat: Polska płaci rachunek za ukraińską "rewolucję"
To zabawny obyczaj odpowiadanie pytaniami.
Kraje zachodnie zawsze probuja COKOLWIEK sprzedac, to jest ABC handlu.
I procentowo maja imponujacy wzrost Rosji, tyle, ze z minimalnego poziomu.
Rola Rosji w handlu Niemiec, czy Szwecji jest POMIJALNA w zestawieniu z Holandia, Austria, Francja, USA, Japonia.
Eksport do Rosji stanowi bodajze okolo 3% calosci eksportu niemieckiego.
A sprzedaja, co sie da oczywiscie.





Strona 1 z 3 • Wyszukano 164 rezultatów • 1, 2, 3